Na początku listopada 2025 roku Iga Świątek przegrała z Jeleną Rybakiną w prestiżowym turnieju WTA Finals. Choć Polka wygrała pierwszy set 6:3, Kazaszka zdołała odwrócić losy meczu, triumfując w dwóch kolejnych setach z wynikiem 6:1, 6:0. Mimo tej porażki, bilans rywalizacji Świątek z Rybakiną pozostaje korzystny dla Polki, która w 11 spotkaniach wygrała 6 razy.
Warto przypomnieć, że w sezonie 2023 Rybakina również miała znaczącą przewagę nad Świątek, pokonując ją w czterech wielkich turniejach, w tym na Australian Open, gdzie wygrała 6:4, 6:4 w czwartej rundzie, a następnie w półfinale Indian Wells. Wszystko zaczęło się w maju tego samego roku, kiedy to obie zawodniczki spotkały się w ćwierćfinale turnieju w Rzymie. Mecz rozpoczął się nietypowym incydentem z wyciszonym telefonem, jednak nie wpłynęło to na koncentrację Świątek, która wygrała pierwszego seta 6:2.
Drugi set okazał się jednak zdecydowanie lepszy dla Rybakiny, która wygrała w tie-breaku 7-3, co zapowiadało emocjonujący decydujący set. Niestety, Świątek zasygnalizowała potrzebę interwencji medycznej przed rozpoczęciem trzeciej partii, co świadczyło o potencjalnym urazie. Mimo kontuzji, Polka starała się dotrzymać kroku Rybakinie, ale ostatecznie zrezygnowała przy stanie 2:2, co oznaczało trzecią z rzędu porażkę w jej rywalizacji z Kazaszką.
Zła passa zakończyła się w lutym 2024 roku na turnieju w Dosze, a Świątek miała okazję zdominować Rybakinę, wygrywając następne cztery mecze w 2025 roku. Ten cykl zakończył się dopiero wspomnianą porażką na WTA Finals, co podkreśla, jak dynamiczna i zmienna jest rywalizacja w tenisie na najwyższym poziomie. Warto dostrzec potencjał Świątek na przyszłość, a jej dotychczasowe osiągnięcia dają nadzieję na dalsze sukcesy i zaciętą walkę w kolejnych turniejach.
