Zizou Bergs z Belgii postawił Hubertowi Hurkaczowi znaczące wyzwanie w meczu pierwszej rundy Australian Open 2026, jednak to Polak, po trwającej ponad trzy i pół godziny zaciętej rywalizacji, awansował do kolejnej rundy, triumfując wynikiem 6:7, 7:6, 6:3, 6:3. Mimo porażki, belgijskie media podkreślają niezwykłą siłę serwisu wrocławianina, zaznaczając, że jego obecny ranking (55. miejsce w ATP) nie odzwierciedla jego rzeczywistych umiejętności na korcie.

W relacji opublikowanej na portalu sporza.be, Hurkacz określany jest jako “serwisowa armata z Polski”. Dziennikarze zauważają, że pomimo spadku w rankingu, spowodowanego powrotem po kontuzji, jego gra była na poziomie godnym zawodnika z czołowej piątki świata. Bergs, komentując swój występ, przyznał, że stawienie czoła Hurkaczowi było ogromnym wyzwaniem, dodając, iż aby pokonać takiego przeciwnika, potrzebny jest tenis na najwyższym poziomie.

Dziennik “HLN” wskazuje na to, że Hurkacz wraca do formy po operacji kolana, a Bergs przyznał, jak dużą presję wywierał Polak swoją grą. Zauważył, że mecz wymagał od niego ciągłej czujności, co było psychicznie wyczerpujące. Belgijscy dziennikarze wspominali również o problemach zdrowotnych Bergsa, ale podkreślili, że nie szukał on usprawiedliwienia, doceniając doskonałą grę Hurkacza, szczególnie w kluczowych momentach spotkania.

Opisując pojedynek jako “ekscytujący i pełen napięcia,” portal standaard.be zauważył, że mimo porażki w pierwszym secie, Hurkacz nie poddał się i wytrzymał presję w kluczowych momentach drugiego. Eksperci zwracają uwagę, że o wyniku zdecydowały detale – kilka błędów Bergsa w tie-breaku drugiej partii oraz znakomita skuteczność serwisu Hurkacza w kolejnych setach.

W obliczu tak emocjonującego meczu, ewidentnie widać, że Hurkacz wciąż jest w stanie rywalizować na najwyższym poziomie, co powinno napawać optymizmem jego fanów i świadczyć o jego potencjale w nadchodzących rundach.

Popular Categories


Search the website

Exit mobile version